“Mam blokadę przed mówieniem.”, czyli 5 powodów, dla których czujesz, że jesteś zablokowany językowo.
To jacy jesteśmy dzisiaj jest sumą wszystkich naszych doświadczeń, genów i ludzi, którymi się otaczamy, więc już na dzień dobry jest to całkiem skomplikowana siatka połączeń. Jest tak skomplikowana, że niekiedy trudno nam zlokalizować źródło problemu lub choćby go nazwać. Problem pod tytułem “mam blokadę przed mówieniem” jest jednym z najczęstszych, o jakim słyszę od moich uczniów i jeśli mam być szczera – nie robi on na mnie wrażenia, ani nie porusza mnie żadna historia typu “pewnie będę najtrudniejszym uczniem, jakiego kiedykolwiek miałaś”, bo słyszę to w większości przypadków i większości jest to tylko percepcja samego ucznia, a nie fakt 🙂 Spójrzmy w takim razie na to, co się kryje pod tym legendarnym określeniem.
1. Niewystarczające przygotowanie
Do dzisiaj pamiętam słowa jednej z moich wykładowczyń na studiach (zajęcia metodyki nauczania języka), która z uporem maniaka wpajała nam, że aby nasze lekcje były dobre, musimy być NADprzygotowani (ang. overprepared). To znaczy, że żadna możliwa do przewidzenia sytuacja nie powinna nas zaskoczyć, bo powinniśmy mieć plan B, C, a nawet i Z. Po wielu latach pracy uważam, że jest to absolutna prawda, bo kiedy przychodzę do pracy i muszę “szyć” na bieżąco, bo dzień wcześniej nie miałam czasu się przygotować, to mój mózg musi pracować cały czas na pełnych obrotach, a ja w panice myślę “co dalej?”. To samo dotyczy języka obcego lub jakiejkolwiek innej umiejętności. Jeśli nie jestem pewna swojej gramatyki, wymowy czy słownictwa, to naturalnie nie będę chciała eksponować swoich braków. Tak samo jak nie zrobię salta bez odpowiedniego przygotowania, tak nie wejdę w rozmowę z obcokrajowcem, jeśli nie jestem wystarczająco przygotowana językowo.
2. Strach przed byciem ocenianym
Mam wrażenie, że wielu ludzie myśli, że jest w centrum wszechświata, a wszyscy inni skupiają się tylko na tym, co robimy i jak, jakie błędy popełniamy oraz jakie decyzje podejmujemy. Prawda niestety jest trochę godząca w nasze ego i większość osób skupia się bardziej na własnym życiu niż na czymś. To z kolei sprowadza się to tego, że inni nie siedzą i nie czekają na nasz kolejny językowy błąd, nie słuchają, czy użyliśmy dobrej końcówki przy czasowniku, ani nie nasłuchują, czy dobrze wymawiamy dane słowo. Rzecz jasna istnieją osoby, które będą polowały na nasze błędy, ale jeśli tak jest, to zakładam, że polują nie tylko na błędy językowe. 😉
3. Założenie, że popełnianie błędów to coś złego
Szkoły, często rodziny, nauczyciele lub opiekunowie, a nawet rówieśnicy latami starali się i starają nadal uchronić nas przed błędami – często w dobrej wierze, ale bez względu na intencje tworzy to w nas poczucie, że popełnienie błędu to coś złego, niechcianego i zasługującego na naganę. W skrajnych przypadkach będziemy mówić o perfekcjonizmie, ale myślę, że każdy z nas w jakiejś sytuacji powstrzymał się od zrobienia czegoś lub odkładał coś w nieskończoność w obawie przed zrobieniem tego błędnie. Uważam to za bardzo krzywdzące, a wręcz hamujące w procesie edukacji i rozwoju. Błąd jest naturalnym i – uwaga! – niezbędnym elementem pozwalającym osiągnąć kolejne poziomy zaawansowania. Jeśli nigdy nie pływałam, to nie wskoczę do wody z całą wiedzą na temat pływania zdobytą z energii wszechświata i nie zastosuję poprawnej techniki oddychania, jeśli jej nie mam. Mogę ją zdobyć jedynie trenując. Dlatego rola nauczycieli i rodziców jest tak ważna, bo to ich nastawienie do błędu kształtuje to, jak uczeń będzie go postrzegał w dalszym życiu.
4. Bardziej złożone problemy natury psychicznej
Często sposób, w jaki postępujemy w dorosłym życiu jest tylko wypadkową głębiej leżących problemów. Zazwyczaj w sprawach tak pragmatycznych jak użycie języka, taniec, śpiew, czy wystąpienia publiczne nie bierzemy pod uwagę, że problem leży dużo głębiej, a nasza pewność siebie lub poczucie własnej wartości jest skutkiem o wiele bardziej złożonych przyczyn. Warto wtedy zaobserwować schematy w swoim życiu. Czy podobne obawy powtarzają się również w innych sytuacjach? Czy moje ciało daje mi sygnały, że czuje się zestresowane, niepewne, w zagrożeniu? Jakie myśli odczucia towarzyszą mi w trudnych sytuacjach lub w sytuacjach, kiedy jestem narażony/a na ocenę innych? Jeśli zauważasz odpowiedzi, które cię niepokoją, zachęcam do pracy na innym poziomie niż tylko językowy.
5. Brak poczucia sprawczości i odpowiedzialności za własne postępy
Jako ludzie lubimy proste rozwiązania. Jeśli mamy do wyboru dwie drogi prowadzące do tego samego celu, to większość osób zazwyczaj wybierze tę łatwiejszą. Z nauką języka jest trochę tak, że liczymy na to, że nauczyciel “załatwi” nasz problem, jeśli zapłacimy i pojawimy się na lekcji. Niestety, nauczyciel to tylko przewodnik i towarzysz, a całą pracę będziesz musiał/a wykonać sam/a. Oznacza to, że potrzebujemy sporej dawki dyscypliny, świadomości, samokontroli i zdrowej samokrytyki, żeby proces nauki przebiegał w pożądanym tempie. Wymaga to też świadomości, że jeśli nie wykonam pewnym kroków, to nie osiągnę efektów, a jeśli wykonam te kroki byle jak, to efekt też będą byle jakie. To duża odpowiedzialność za własny proces i niekiedy ciężko nam przyjąć do wiadomości, że rezultat naszych działań zależy od nas.
…………………
Maja Cendrowska
